Głodny świat

W świecie głodym wiecznie uśmiechniętych, nasyconych energią jak króliczki duracella, niepokononych przez życiowe porażki, nieskażonych zazdrością, skupionych na kolejnym sukcesie, tryskających uśmiechami na prawo i lewo, nie ma miejsca dla nas. Nas czarnowidzów, pesymistów, wiecznie zasmuconych melancholików, pieprzonych gryzipiórków, skrytych poetów, zagmatwanych załamańców w martensach i z papierosem w zębach. Nie jesteśmy na topie. Jesteśmy... Continue Reading →

Beznadziejna wróżka

Pamiętam dużo z dzieciństwa. Pamiętam poważne wypadki, stłuczone brody, obtarte łokcie i obite kolana. Pamiętam "widoczki" i lody w wafelku. Pamiętam twarze, imiona i piosenki. Pamiętam zabawę w chowanego, w dwa ognie i w kapsle. Pamiętam tyle nieważnych śmieci, że dziwię się, że mam jeszcze miejsce na śmieci bieżące. Wśród widokówek z dzieciństwa, kilka powraca... Continue Reading →

Bękart

Chodź, urodzę Ci wiersz
Bękart lakoniczny
Matka - pesymistka
Ojciec - smutek metafizyczny

Chodź, zakochaj się we mnie...

Create a free website or blog at WordPress.com.

Up ↑