Słowa

Zawsze zaczynam od słowa
od pojedynczej litery
niezłomnie, wciąż od nowa
zapełniam słowami papiery

w słowach zimne chodniki
palące w gardle chwile
listopady, październiki
tylko tyle, aż tyle

słów rozpaczliwych armie
maszerują przeze mnie słowa żołnierze
pustkę słowami karmię
słowami, w które nie wierzę

spalę na stosie te słowa
nie warto mówić tych słów
półprzytomna rozmowa
w szczelinach przerwanych snów

słowa nad grobem pochylone
utkwione w grobowej ciszy
w rozmowie nieskończonej
której nikt nie usłyszy

już tych słów nie wypowie
oczom noc bezgwiezdna i niema
z tych ust już się nie dowiem
..słów….
z ust, których już nie ma.

One thought on “Słowa

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s