Marynarz

ostatnie tchnienie wiatru...

Bękart

Chodź, urodzę Ci wiersz Bękart lakoniczny Matka - pesymistka Ojciec - smutek metafizyczny Chodź, zakochaj się we mnie...

Tamto

Płynie przeze mnie październik, szumi szumem topoli. Piszę o tamtym dziennik. A tamto wciąż boli.

Create a free website or blog at WordPress.com.

Up ↑